nacisnął dzwonek i czekał na reakcje. Nagle firanka sie poruszyła ,a drzwi uchyliły się. Nieznajomy,kobiecy głos zapytał -"kto tam?"
-"jestem Zayn . Szukam Made,która rzekomo tutaj mieszka" .
Drzwi otworzyły się na oścież.Zayn zrobił krok w przód i rozglądnął sie po mieszkaniu.
Trzask! Drzwi się zamknęły. Chłopak podskoczył w góre , z przestraszenia.
-Ja jestem Made.
Dziewczyna stanęła przed chłopakiem , czując małe zdezorientowanie.
Muzyk zmierzył wzrokiem nastolatke z góry do dołu ,po czym wyciągnął z kieszeni plastikowe pudełeczko.
-O widze ,że słuchałeś płyty?- Wyrwała mu ją z ręki podekscytowana.
-Tak nagranie świetne. Masz naprawde niewyobrażalnie dobry wokal.
Made stanęła jak wryta. -"o czym ty mówisz? Jaki wokal"
Chłopak stanął przed białym kredensem i spojrzał na zdjęcie nastolatki z jakimś mężczyzną .- To twój...?"
nie zdążył . Made przerwała mu i dokończyła - "Ojciec "
Zayn przyglądnął się jej twarzy i poznał,że brnięcie w ten temat nie jest stosowne.
- " wracając do tematu od dawna śpiewasz?"
Made złapała za swoją kraciastą torebke leżącą na wiklinowym bujaku i wyrzuciła z niej całą zawartość.-"SZLAK" - krzyknęła . Z podłogi ,na której leżała zterta babskich bibelotów ,podniosła drugie opakowanie z innym nagraniem.
- Co się stało?" Zapytał chłopak ,gładząc swoje pomięte , karmelowe spodnie .
Dziewczyna trzymała w ręku dwa podobne opakowania , każde z innym nagraniem.
-Pomyliłam płyty ! Dałam Ci nie tę co trzeba !
Zorientowała się.- Na płycię ,którą Ci przekazałam były składanki różnych zespołów, a nie mój jęk jakby co najmniej coś zdychało."
Zayn wybuchnął śmiechem , wstał i złapał Made za ręke.
- " Dobry komik z Ciebie"
Nastolatka uśmiechnęła się i spuściła głowe , unikając kontaktu wzrokowego z chlopakiem.
Spojrzała na zegarek ,wybiła osiemnasta. Otworzyła gościowi drzwi i wskazała mu wyjście.
Chłopak przechylił swój opalony łepek , poprawiając czarne, nażelowane włosy. -Zbieram się.
Stanął w progu ,odwróćił głowę w kierunku Made i puścił jej oczko.
Jackson siedzący po drugiej stronie ganku z kolegami ,uważnie się przyglądał całej sytuacji. W końcu postanowił zainterweniować.
Nastolatka zamknęła drzwi i wróciła na góre ,a Zayn udał się po paliwo na najbliższą stacje benzynową.
Poczuł jak ktoś od tyłu go łapie za koszulke,aż w końcu powala na rozgrzany słońcem asfalt
- Co jest?- Krzyknął .
Postać ,która go powaliła nie była widoczna,bo słońce świeciło prosto w jego oczy,przysłonił twarz i teraz dokładniej widział,że winowajcą był Jackson.
-Zwariowałes?-Próbował wstać,ale nastolatek przygniótł mu butem dłoń.Zayn pociągnął go za nogę ,aż sam wylądował tuż obok niego.
Całe widowisko miala coraz większą publike. W końcu Jackson zaczął okładać Zayn'a pięściami po twarzy- "masz się od niej odwalic gwiazdorku dotarło?"
Zayn wysłał mu spojrzenie niczym Strażnik Teksasu ,złapał go za ramie i wylądował na jego brzuchu jak zapaśnik .
Tłum ludzi,w szczególności kolegów Jacksona kibicowało całej walce-"jackson dowal mu" , -"Jackson dajesz". Jacksona to tylko mobilizowało,że pokonanie jego , dało by mu przewage w wygranie nie tylko o męskośc ,ale również o miłość
To koniec 4 rozdziału,zaraz pojawi się 5 ;) Miłego czytania
-"jestem Zayn . Szukam Made,która rzekomo tutaj mieszka" .
Drzwi otworzyły się na oścież.Zayn zrobił krok w przód i rozglądnął sie po mieszkaniu.
Trzask! Drzwi się zamknęły. Chłopak podskoczył w góre , z przestraszenia.
-Ja jestem Made.
Dziewczyna stanęła przed chłopakiem , czując małe zdezorientowanie.
Muzyk zmierzył wzrokiem nastolatke z góry do dołu ,po czym wyciągnął z kieszeni plastikowe pudełeczko.
-O widze ,że słuchałeś płyty?- Wyrwała mu ją z ręki podekscytowana.
-Tak nagranie świetne. Masz naprawde niewyobrażalnie dobry wokal.
Made stanęła jak wryta. -"o czym ty mówisz? Jaki wokal"
Chłopak stanął przed białym kredensem i spojrzał na zdjęcie nastolatki z jakimś mężczyzną .- To twój...?"
nie zdążył . Made przerwała mu i dokończyła - "Ojciec "
Zayn przyglądnął się jej twarzy i poznał,że brnięcie w ten temat nie jest stosowne.
- " wracając do tematu od dawna śpiewasz?"
Made złapała za swoją kraciastą torebke leżącą na wiklinowym bujaku i wyrzuciła z niej całą zawartość.-"SZLAK" - krzyknęła . Z podłogi ,na której leżała zterta babskich bibelotów ,podniosła drugie opakowanie z innym nagraniem.
- Co się stało?" Zapytał chłopak ,gładząc swoje pomięte , karmelowe spodnie .
Dziewczyna trzymała w ręku dwa podobne opakowania , każde z innym nagraniem.
-Pomyliłam płyty ! Dałam Ci nie tę co trzeba !
Zorientowała się.- Na płycię ,którą Ci przekazałam były składanki różnych zespołów, a nie mój jęk jakby co najmniej coś zdychało."
Zayn wybuchnął śmiechem , wstał i złapał Made za ręke.
- " Dobry komik z Ciebie"
Nastolatka uśmiechnęła się i spuściła głowe , unikając kontaktu wzrokowego z chlopakiem.
Spojrzała na zegarek ,wybiła osiemnasta. Otworzyła gościowi drzwi i wskazała mu wyjście.
Chłopak przechylił swój opalony łepek , poprawiając czarne, nażelowane włosy. -Zbieram się.
Stanął w progu ,odwróćił głowę w kierunku Made i puścił jej oczko.
Jackson siedzący po drugiej stronie ganku z kolegami ,uważnie się przyglądał całej sytuacji. W końcu postanowił zainterweniować.
Nastolatka zamknęła drzwi i wróciła na góre ,a Zayn udał się po paliwo na najbliższą stacje benzynową.
Poczuł jak ktoś od tyłu go łapie za koszulke,aż w końcu powala na rozgrzany słońcem asfalt
- Co jest?- Krzyknął .
Postać ,która go powaliła nie była widoczna,bo słońce świeciło prosto w jego oczy,przysłonił twarz i teraz dokładniej widział,że winowajcą był Jackson.
-Zwariowałes?-Próbował wstać,ale nastolatek przygniótł mu butem dłoń.Zayn pociągnął go za nogę ,aż sam wylądował tuż obok niego.
Całe widowisko miala coraz większą publike. W końcu Jackson zaczął okładać Zayn'a pięściami po twarzy- "masz się od niej odwalic gwiazdorku dotarło?"
Zayn wysłał mu spojrzenie niczym Strażnik Teksasu ,złapał go za ramie i wylądował na jego brzuchu jak zapaśnik .
Tłum ludzi,w szczególności kolegów Jacksona kibicowało całej walce-"jackson dowal mu" , -"Jackson dajesz". Jacksona to tylko mobilizowało,że pokonanie jego , dało by mu przewage w wygranie nie tylko o męskośc ,ale również o miłość
To koniec 4 rozdziału,zaraz pojawi się 5 ;) Miłego czytania
łaaał . piszaj <333 ja czekam . heuueueu . ;*
OdpowiedzUsuń