Wytrzeszczyłam oczy i przekręciłam się troche plecami. *
Zayn nie zwracal uwagi na Made,przez długi czas nie miał pojęcia,że to właśnie ona siedzi tuż obok niego.
- Siemka. - powiedział chłopak ,przysuwając się do mnie.
- Huey.- Wymamrotała. Na na przywitanie machnęła mu tylko reką przed oczami,a potem znowu się obróciła,usilnie chowając się przed nim.
Zayn zmarszczył brwi, jego kąciki ust powędrowały ku górze, prawdopodobnie z zadowolenia i zaczął notowac notatkę. Wiedział,że istnieją typy dziewczyn,tym bardziej w jego sytuacji ,które czują się niesmiałe. On sam z resztą w kontaktach damsko-męskich tez często przybierał taką postawe.
- No ,a teraz wraz ze swoim kolegą z ławki zabierzcie się za doświadczenie,ze strony 198,a jego wniosek sformuujcie na poniżej podanym przykładzie.
*No i teraz się wydało ,pomyslałam.*
Gdy Made miała już ujawnic swoją tożsamośc,poczuła jak krzesło traci równowagę i przewraca się.
Zayn popatrzył na czerwona ze wstydu dziewczyne, zdezorientowany wrócił do pisania i po 5 sek. ponownie na nią spojrzał zdając sobie sprawe kim jest jego nowa "partnerka" z ławki .*Cała klasa wybuchła śmiechem, prócz Zayn'a,który ledwo się powstrzymywał,ale jednak próbował zatrzymac fason i nauczycielki ,która skierowała mnie do kozy ,za wygłupianie się na lekcji.
Tylko z przedniej części sali padł tekst-"padłes?Powstań ! POWERADE". Wtedy to już nawet ja i Zayn nie wytrzymaliśmy ze śmiechu .*
Made załozyła torbę i wyszła. Tylko zamykając drzwi spojrzała na chłopaka ,który uśmiechem próbował ją pocieszyc. Dziewczyna jednak nie przywiązywała do tego specjalnej uwagi . W końcu nie raz lądowała w kozie i to za gorsze przewinienia .
( w tym samym czasie Diana na lekcji biologii)
Harry ,który także został nowym uczniem,wiedział jak to wszystko rozegrac. Dosiadł sie do Diany nie wzbudzając podejrzeń w rówieśnikach,że już wcześniej zdołał ją poznac. Wymamrotał tylko ciche-"czesc" puścił jej oczko i zajął się flirtowaniem z inną uczennicą siedzącą tuż obok niego
Diana poczuła się zawiedziona. Odsunęła się od Harry'ego ,co chłopak znacznie zauważył i sama przyjęła podobną taktykę,próbując flirtowac z umięśnionym sportowcem.
Muzyk odwrócił się w jej strone i znowu wrócił do zajęcia,mając nadzieje,że wzbudzi w niej zazdrosc.
Diana jednak znała takie zagrywki. Wykorzystując moment kiedy nauczyciela jeszcze nie było w klasie, zabrała swoje rzeczy i wyszła, kusząc jedynie swoimi malinowymi perfumami od Charel .
Made i Diana zderzyły się w jednym momencie na korytarzu .
- Co ty tu robisz?- Rozejrzały się po sobie wybuchając smiechem.
- Koza.a ty pani perfektycjna? - Odparła Made.
- Harry.- Diana spuściła głowe,a swoje manele wrzuciła do szafki z nr. 232 ,która należała do niej.
- No tak to wszystko wyjaśnia.- Made wybuchła śmiechem
-Śmiej się,śmiej,ale sama z tego co mi wiadomo to Zayn dołączył do twojej grupy .
Made od razu zmienił się wyraz twarzy,nagle poczuła jakby miała puścic pawia,chociaż uczucie w jej brzuchu było inne,coś jak ... MOTYLKI W BRZUCHU!
*Pogłaskałam Diane po plecach i ponownie rozpoczęłam swoją podróż tym razem do "miejsca tortur"
Otworzyłam "wrota" ,a na miejscu "starej wiedźmy" siedział pań Woźny.
-Relaks"-Pomyślałam. Siadając na swoim miejscu.Przebywałam tu już tyle razy,że każdy wiedział,że ławka stojąca pod oknem należy tylko i wyłącznie do mnie,a jej zajęcie przez jakiegoś"TUBYLCA" skończy się dramatem,albo pięścią miedzy oczami .
Zamknęłam powieki i ponownie błądziłam myślami. Każda z nich kręciła się bowiem wokół jednej ,a raczej jednego ..ZAYN'A.
Zayn nie zwracal uwagi na Made,przez długi czas nie miał pojęcia,że to właśnie ona siedzi tuż obok niego.
- Siemka. - powiedział chłopak ,przysuwając się do mnie.
- Huey.- Wymamrotała. Na na przywitanie machnęła mu tylko reką przed oczami,a potem znowu się obróciła,usilnie chowając się przed nim.
Zayn zmarszczył brwi, jego kąciki ust powędrowały ku górze, prawdopodobnie z zadowolenia i zaczął notowac notatkę. Wiedział,że istnieją typy dziewczyn,tym bardziej w jego sytuacji ,które czują się niesmiałe. On sam z resztą w kontaktach damsko-męskich tez często przybierał taką postawe.
- No ,a teraz wraz ze swoim kolegą z ławki zabierzcie się za doświadczenie,ze strony 198,a jego wniosek sformuujcie na poniżej podanym przykładzie.
*No i teraz się wydało ,pomyslałam.*
Gdy Made miała już ujawnic swoją tożsamośc,poczuła jak krzesło traci równowagę i przewraca się.
Zayn popatrzył na czerwona ze wstydu dziewczyne, zdezorientowany wrócił do pisania i po 5 sek. ponownie na nią spojrzał zdając sobie sprawe kim jest jego nowa "partnerka" z ławki .*Cała klasa wybuchła śmiechem, prócz Zayn'a,który ledwo się powstrzymywał,ale jednak próbował zatrzymac fason i nauczycielki ,która skierowała mnie do kozy ,za wygłupianie się na lekcji.
Tylko z przedniej części sali padł tekst-"padłes?Powstań ! POWERADE". Wtedy to już nawet ja i Zayn nie wytrzymaliśmy ze śmiechu .*
Made załozyła torbę i wyszła. Tylko zamykając drzwi spojrzała na chłopaka ,który uśmiechem próbował ją pocieszyc. Dziewczyna jednak nie przywiązywała do tego specjalnej uwagi . W końcu nie raz lądowała w kozie i to za gorsze przewinienia .
( w tym samym czasie Diana na lekcji biologii)
Harry ,który także został nowym uczniem,wiedział jak to wszystko rozegrac. Dosiadł sie do Diany nie wzbudzając podejrzeń w rówieśnikach,że już wcześniej zdołał ją poznac. Wymamrotał tylko ciche-"czesc" puścił jej oczko i zajął się flirtowaniem z inną uczennicą siedzącą tuż obok niego
Diana poczuła się zawiedziona. Odsunęła się od Harry'ego ,co chłopak znacznie zauważył i sama przyjęła podobną taktykę,próbując flirtowac z umięśnionym sportowcem.
Muzyk odwrócił się w jej strone i znowu wrócił do zajęcia,mając nadzieje,że wzbudzi w niej zazdrosc.
Diana jednak znała takie zagrywki. Wykorzystując moment kiedy nauczyciela jeszcze nie było w klasie, zabrała swoje rzeczy i wyszła, kusząc jedynie swoimi malinowymi perfumami od Charel .
Made i Diana zderzyły się w jednym momencie na korytarzu .
- Co ty tu robisz?- Rozejrzały się po sobie wybuchając smiechem.
- Koza.a ty pani perfektycjna? - Odparła Made.
- Harry.- Diana spuściła głowe,a swoje manele wrzuciła do szafki z nr. 232 ,która należała do niej.
- No tak to wszystko wyjaśnia.- Made wybuchła śmiechem
-Śmiej się,śmiej,ale sama z tego co mi wiadomo to Zayn dołączył do twojej grupy .
Made od razu zmienił się wyraz twarzy,nagle poczuła jakby miała puścic pawia,chociaż uczucie w jej brzuchu było inne,coś jak ... MOTYLKI W BRZUCHU!
*Pogłaskałam Diane po plecach i ponownie rozpoczęłam swoją podróż tym razem do "miejsca tortur"
Otworzyłam "wrota" ,a na miejscu "starej wiedźmy" siedział pań Woźny.
-Relaks"-Pomyślałam. Siadając na swoim miejscu.Przebywałam tu już tyle razy,że każdy wiedział,że ławka stojąca pod oknem należy tylko i wyłącznie do mnie,a jej zajęcie przez jakiegoś"TUBYLCA" skończy się dramatem,albo pięścią miedzy oczami .
Zamknęłam powieki i ponownie błądziłam myślami. Każda z nich kręciła się bowiem wokół jednej ,a raczej jednego ..ZAYN'A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz