( W tym samym czasie zespół) .
Pib! Pisnął telewizor ,kiedy Zayn próbował uruchomić płytę od nieznajomej dziewczyny . Odtworzył odtwarzać ,oparł się o poduszkę i z zaciekawieniem oglądał telewizje,czekając co jest zawartością tej niespodzianki. Ku jego zaskoczeniu nie było tam piosenek ,o których wspominał Liam, ale nagranie. Początek wyglądał normalnie .Klub , dyskoteka,a w tle neonową reklame "SWAG". Nagle światła gasną,a tłum milknie. Na scene wchodzi postać ,którą oświetla jeden złoty reflektor. Zespół zaczyna grać , przy mikrofonie dokładnie widać,ze na scenie stoi kelnerka z klubu. Zayn zrywa się na równe nogi - O KUR*A! -krzyknął. Nie minęło pare sekund a w pokoju pojawiła sie reszta zespołu, gwałtownie reagujac na krzyk kumpla. -Patrzcie . To ta kelnerka z Nando's . Liam przetarł dokładniej swoje oczy ,bo nie mógł uwierzyc temu co teraz widzi . - Jej głos. Czy wy to słyszycie?- Powiedział rozentuzjazmowany Zayn , nie mogący oderwać od niej oczu.
- mówiła,że na płycie znajdują się jakies piosenki . - Cicho burknął Liam.
Harry oglądając to przypomniał sobie o Dianie i jej numerze telefonu . Sięgnął po komórke do kieszeni i wystukał jej numer. Lou popatrzył na niego ,usiadł obok Niall'a i niezdarnie bawił się jego wlosami. Hazza zmarszczył brwi i wyszedl z pokoju kontynuując rozmowe z ukochaną.
- muszę ją znaleźć. - Wymamrotal Zayn sam to siebie.
-nic trudnego. Idz do Nando's- Doradził Niall ,czule głaskając Louisa po policzku,któremu jak widać sie to podobało.
Liam popatrzył na dwóch zboczków ze zdziwieniem ,po czym wrócił myślami na ziemie.
-Racja wybierz się do Nando's.Tam na pewno ją znajdziesz- Odparł Liam,który też chciał spotkać się z dziewczyną .
Zayn wyjął kompakt z odtwarzacza,spakowal do plastikowego pudeleczka i wyleciał z domu jak bomba. Wsiadł do swojego Rang Rovera i ruszył w strone baru z fast-foodem. Przełączył silnik na trójkę i jechał dalej. Nagle w samochodzie zapikała ikonka,że brakuje paliwa, chwile później auto stanęło . - Nie no . ! Wrzasnął chłopak uderzając dłońmi o kierownicę. Wyszedł z auta i pobiegł dalej ,nie tracąc czasu próbując złapać jeszcze dzeiwczyne.
Zayn wleciał do Nando's jak rozszalały,wzbudzając zaciekawienie wielu klientów.
-Czy pracuje tutaj może taka jedna kelnerka z brązowymi włosami , często na deskroloce jeździ - Pytał zdyszany,łapiąc głęboki oddech.
- Chodzi panu o Made?- Spytała z niedowierzeniem i zaskoczeniem kierowniczka
- Tak ,tak wlasnie o nią ! Jest dzis w pracy?-
- Nie mogę panu udzielać informacji o pracownikach.- Odpowiedziała,zmieniając na zaniedowolony wyraz twarzy.
-Ja muszę wiedziec! Jest czy nie?- Coraz głośniej mówił chłopak, a w jego głosie słychac było determinacje .
- Już wyszła. - Jej odpowiedz nie zwiastowała niczego miłego.
-a gdzie mieszka?
- a co ja informacja? To tylko jakaś rozpuszczona smarkula! Ja tu pracuje.Prosze mi nie przeszkadzac!
- Bardzo panią prosze ." Chłopak spojrzał na plakietke kobiety ,na której widniało ELIZABETH , uknuł małą intrygę.
-Elizabeth,a jeśli dam Ci autograf? Udzielisz mi informacje?
Elizabeth przymknęła oko . -"zgoda" . Wyjęła aparat i ustawiła się obok chłopaka . -"gotowe"
-Teraz mozesz mi powiedzieć gdzie mieszka?
-Czy to ważne?- Chciała zbliżyć się do muzyka,miala wrazenie ,ze jest między nimi ta chemia .
-Ważne !
- W dzielnicy Vake'a .
Zayn pocalował kobiete w policzek i wyleciał z baru , kierując się w miejsce gdzie mieszka Made.
Minął wodzony most i dotarł do tabliczki Vake's Street. Tutaj się zatrzymał. Przed nim malowała się długa droga otoczona małymi domami. Na ulicach bawiły się dzieci , a na chodnikach stały małe gangi ,po których spojrzeniu widać bylo chęć obrabowania nastolatka. Ten jednak zlekceważył to i biegl przed siebie szukając tabliczki z jej nazwiskiem .-"cholera jak ona ma na nazwisko!" zatrzymał się przed małym białym domkiem .
Jackson siedzący z kolegami na ganku spoglądał na niego jak na idiote.
-Te ! Szuka pan czegos?- Żartobliwie zapytał ,zdenerwowanego "lalusia"
-Szukam niejakiej Made. Ponoć mieszka tutaj taka..
Jackson wraz z kolegami wybuchli śmiechem i zaczęli wymiane zdań- On szuka naszej Made.
Jackson podejrzliwie spojrzał na niego i wskazał palcem dom na przeciw.
-Dziękuje nieznajomy kolego - Roześmiał się Zayn i zatrzymał na gangu do domu dziewczyny .
Jutro cz. 2 ;) rozdziału :) Zapraszam :)
Pib! Pisnął telewizor ,kiedy Zayn próbował uruchomić płytę od nieznajomej dziewczyny . Odtworzył odtwarzać ,oparł się o poduszkę i z zaciekawieniem oglądał telewizje,czekając co jest zawartością tej niespodzianki. Ku jego zaskoczeniu nie było tam piosenek ,o których wspominał Liam, ale nagranie. Początek wyglądał normalnie .Klub , dyskoteka,a w tle neonową reklame "SWAG". Nagle światła gasną,a tłum milknie. Na scene wchodzi postać ,którą oświetla jeden złoty reflektor. Zespół zaczyna grać , przy mikrofonie dokładnie widać,ze na scenie stoi kelnerka z klubu. Zayn zrywa się na równe nogi - O KUR*A! -krzyknął. Nie minęło pare sekund a w pokoju pojawiła sie reszta zespołu, gwałtownie reagujac na krzyk kumpla. -Patrzcie . To ta kelnerka z Nando's . Liam przetarł dokładniej swoje oczy ,bo nie mógł uwierzyc temu co teraz widzi . - Jej głos. Czy wy to słyszycie?- Powiedział rozentuzjazmowany Zayn , nie mogący oderwać od niej oczu.
- mówiła,że na płycie znajdują się jakies piosenki . - Cicho burknął Liam.
Harry oglądając to przypomniał sobie o Dianie i jej numerze telefonu . Sięgnął po komórke do kieszeni i wystukał jej numer. Lou popatrzył na niego ,usiadł obok Niall'a i niezdarnie bawił się jego wlosami. Hazza zmarszczył brwi i wyszedl z pokoju kontynuując rozmowe z ukochaną.
- muszę ją znaleźć. - Wymamrotal Zayn sam to siebie.
-nic trudnego. Idz do Nando's- Doradził Niall ,czule głaskając Louisa po policzku,któremu jak widać sie to podobało.
Liam popatrzył na dwóch zboczków ze zdziwieniem ,po czym wrócił myślami na ziemie.
-Racja wybierz się do Nando's.Tam na pewno ją znajdziesz- Odparł Liam,który też chciał spotkać się z dziewczyną .
Zayn wyjął kompakt z odtwarzacza,spakowal do plastikowego pudeleczka i wyleciał z domu jak bomba. Wsiadł do swojego Rang Rovera i ruszył w strone baru z fast-foodem. Przełączył silnik na trójkę i jechał dalej. Nagle w samochodzie zapikała ikonka,że brakuje paliwa, chwile później auto stanęło . - Nie no . ! Wrzasnął chłopak uderzając dłońmi o kierownicę. Wyszedł z auta i pobiegł dalej ,nie tracąc czasu próbując złapać jeszcze dzeiwczyne.
Zayn wleciał do Nando's jak rozszalały,wzbudzając zaciekawienie wielu klientów.
-Czy pracuje tutaj może taka jedna kelnerka z brązowymi włosami , często na deskroloce jeździ - Pytał zdyszany,łapiąc głęboki oddech.
- Chodzi panu o Made?- Spytała z niedowierzeniem i zaskoczeniem kierowniczka
- Tak ,tak wlasnie o nią ! Jest dzis w pracy?-
- Nie mogę panu udzielać informacji o pracownikach.- Odpowiedziała,zmieniając na zaniedowolony wyraz twarzy.
-Ja muszę wiedziec! Jest czy nie?- Coraz głośniej mówił chłopak, a w jego głosie słychac było determinacje .
- Już wyszła. - Jej odpowiedz nie zwiastowała niczego miłego.
-a gdzie mieszka?
- a co ja informacja? To tylko jakaś rozpuszczona smarkula! Ja tu pracuje.Prosze mi nie przeszkadzac!
- Bardzo panią prosze ." Chłopak spojrzał na plakietke kobiety ,na której widniało ELIZABETH , uknuł małą intrygę.
-Elizabeth,a jeśli dam Ci autograf? Udzielisz mi informacje?
Elizabeth przymknęła oko . -"zgoda" . Wyjęła aparat i ustawiła się obok chłopaka . -"gotowe"
-Teraz mozesz mi powiedzieć gdzie mieszka?
-Czy to ważne?- Chciała zbliżyć się do muzyka,miala wrazenie ,ze jest między nimi ta chemia .
-Ważne !
- W dzielnicy Vake'a .
Zayn pocalował kobiete w policzek i wyleciał z baru , kierując się w miejsce gdzie mieszka Made.
Minął wodzony most i dotarł do tabliczki Vake's Street. Tutaj się zatrzymał. Przed nim malowała się długa droga otoczona małymi domami. Na ulicach bawiły się dzieci , a na chodnikach stały małe gangi ,po których spojrzeniu widać bylo chęć obrabowania nastolatka. Ten jednak zlekceważył to i biegl przed siebie szukając tabliczki z jej nazwiskiem .-"cholera jak ona ma na nazwisko!" zatrzymał się przed małym białym domkiem .
Jackson siedzący z kolegami na ganku spoglądał na niego jak na idiote.
-Te ! Szuka pan czegos?- Żartobliwie zapytał ,zdenerwowanego "lalusia"
-Szukam niejakiej Made. Ponoć mieszka tutaj taka..
Jackson wraz z kolegami wybuchli śmiechem i zaczęli wymiane zdań- On szuka naszej Made.
Jackson podejrzliwie spojrzał na niego i wskazał palcem dom na przeciw.
-Dziękuje nieznajomy kolego - Roześmiał się Zayn i zatrzymał na gangu do domu dziewczyny .
Jutro cz. 2 ;) rozdziału :) Zapraszam :)
a .. ja czekam na dalszy ciąg . hueueueu . <33
OdpowiedzUsuńJuż dzisiaj. no ale wiesz skasowało mi :<
OdpowiedzUsuń